Z głębokim żalem zawiadamiamy, że w dniu 7 października 2026 r. odeszła Ś.P. Krystyna Wawryków (1940-2026) – pianistka, uznana akompaniatorka i znakomita kameralistka, ceniony i lubiany pedagog.

Ukończyła studia muzyczne w klasie fortepianu prof. Zbigniewa Śliwińskiego w dawnej Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Sopocie. Całe życie zawodowe związała z trójmiejskim środowiskiem muzycznym. Pracowała jako wykładowca i pianista-korepetytor w Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku na Wydziale Wokalno- Aktorskim oraz na Wydziale Instrumentalnym, jak również jako pedagog w Szkole Muzycznej II stopnia im. Fryderyka Chopina w Gdańsku Wrzeszczu. Jako ceniona akompaniatorka przez szereg lat współpracowała z Orkiestrą Reprezentacyjną Marynarki Wojennej w Gdyni.
Koncertowała w Polsce i zagranicą (w Niemczech, Francji, Belgii, na Węgrzech, w Rosji i w b. Jugosławii). Występowała podczas wydarzeń organizowanych m. in. przez Towarzystwo Przyjaciół Sopotu. Nagrywała dla Telewizji Polskiej i Polskiego Radia.
Była wielokrotnie nagradzana: otrzymała oznaczenia honorowe Zasłużony Działacz Kultury, Zasłużony dla Miasta Gdańska, Srebrny Krzyż Zasługi oraz Medal za Zasługi dla Obronności Kraju.

Msza Święta odbędzie się dnia 13 października 2026 roku o godzinie 10:00 w kościele pw. św. Bernarda w Sopocie, ul. Abrahama 41/43. Odprowadzenie na miejsce wiecznego spoczynku nastąpi o godzinie 11:30 na Cmentarzu Katolickim w Sopocie, ul. Jana Malczewskiego 18.
O pogrzebie zawiadamia pogrążona w smutku Rodzina. Zdjęcie Ś.P. Krystyny Wawryluk


Okruchy wspomnień… – prof. dr hab. Piotr Kusiewicz

Kiedy dotarła do mnie wiadomość o odejściu Pani Krystyny Wawryków, powróciły wspomnienia lat, w których miałem szczęście, jako student Wydziału Instrumentalnego, korzystać z wiedzy, doświadczenia i niezwykłej muzycznej wrażliwości tej wspaniałej Pianistki i Pedagog.

W latach 1973–1975 ówczesny dziekan Wydziału, prof. Zbigniew Śliwiński, przydzielił mnie do Pani Krystyny na zajęcia z nauki akompaniamentu. Był to czas niezwykle owocny, który na trwałe zapisał się w mojej pamięci. Pani Profesor uczyła mnie nie tylko tego, jak pracować z instrumentalistami i śpiewakami, ale przede wszystkim – na czym polega prawdziwe partnerstwo w muzyce. Pokazywała, że wspólne muzykowanie wymaga czegoś więcej niż doskonałego opanowania warsztatu: uważnego słuchania, wzajemnego zrozumienia, wrażliwości na drugiego człowieka i umiejętności wspólnego oddychania muzyką.

Jej sposób prowadzenia zajęć sprzyjał rozwojowi studenta, budował zaufanie i zachęcał do poszukiwań. Z wielką kulturą, cierpliwością i pedagogiczną intuicją potrafiła odsłaniać bogactwo możliwości współpracy solisty z pianistą, którego rolę nazbyt często sprowadza się do określenia „akompaniator”. Dzięki Niej zrozumiałem, jak ważne miejsce zajmuje pianista w procesie kształcenia wokalisty i jak wielka odpowiedzialność, ale też jak wiele satysfakcji, wiąże się z towarzyszeniem drugiemu artyście w jego muzycznej drodze.

Ta wiedza okazała się bezcenna w mojej późniejszej pracy ze śpiewakami – zarówno od strony pianistycznej, jak i wokalnej.
Z perspektywy minionych lat widzę jeszcze wyraźniej, jak wiele zawdzięczam tamtym spotkaniom i jak trwały ślad pozostawiły one w moim myśleniu o muzyce oraz o relacji między artystami. Moja wdzięczność wobec Pani Profesor jest tak wielka, że trudno wyrazić ją słowami. Do ostatnich lat Jej aktywności pedagogicznej w naszej Uczelni starałem się okazywać tę wdzięczność, dając Jej odczuć, jak ważne miejsce zajmuje w mojej pamięci i jak wiele zawdzięczam Jej obecności na początku mojej zawodowej drogi.

Odeszła Osoba Wyjątkowa – emanująca dobrocią, serdecznością i autentyczną życzliwością wobec drugiego człowieka.
Te cechy były nierozerwalnie związane z Jej osobowością i znajdowały najpiękniejsze odzwierciedlenie w muzyce. W Jej grze zachwycało piękno fortepianowego brzmienia, subtelność odcieni, umiejętność wydobywania z dźwięku najdelikatniejszych emocji. Było w niej coś, co trudno opisać słowami – ciepło, szlachetność i prawda, które docierają do słuchacza nie tylko poprzez muzykę, lecz także poprzez osobę Artysty.

Dziś pozostają wspomnienia, wdzięczność i poczucie, że spotkanie z takimi ludźmi jest jednym z najcenniejszych darów, jakie przynosi życie. Pani Krystyna Wawryków pozostanie w mojej pamięci nie tylko jako wybitna pianistka i wspaniała Pedagog, ale przede wszystkim jako Człowiek, który potrafił dzielić się swoim talentem, wiedzą i dobrocią. A to, co najważniejsze, nie przemija wraz z odejściem – trwa w ludziach, których ukształtowała, w muzyce, której uczyła, i w pamięci tych, którzy mieli szczęście Ją spotkać.